Olej palmowy zakazany: czy to już obowiązuje w Polsce i jak go unikać

Odpowiadając krótko i na temat: nie, olej palmowy do celów spożywczych nie jest zakazany. Ani w Polsce, ani w całej Unii Europejskiej. Skąd więc całe to zamieszanie? Wszystko przez nowe, bardzo ważne przepisy, które zmieniają zasady gry, ale nie eliminują tego składnika z rynku całkowicie.

Olej palmowy w Polsce a nowe regulacje unijne

Grafika: Mapa Polski obok dokumentu z tekstem 'Nie jest zakazany. Regulacje EUDR' i ikoną produktu.

Chociaż na sklepowych półkach wciąż bez trudu znajdziemy produkty z olejem palmowym, rynek ten stoi u progu rewolucji. Kluczową rolę odgrywa tu nowe rozporządzenie Unii Europejskiej w sprawie wylesiania, znane pod skrótem EUDR (European Union Deforestation-free Regulation).

Nie jest to jednak prosty zakaz importu. Te przepisy działają raczej jak zaawansowany filtr. Od końca 2024 roku importerzy będą musieli udowodnić, że sprowadzane przez nich surowce (w tym właśnie olej palmowy) nie pochodzą z terenów wylesionych po 31 grudnia 2020 roku. W praktyce oznacza to, że na rynek UE trafić może wyłącznie olej z legalnych i zrównoważonych źródeł.

Co to oznacza dla konsumentów i producentów?

Nowe regulacje wymuszają na firmach coś, czego do tej pory brakowało – pełną transparentność i odpowiedzialność. Nie wystarczy już ogólna deklaracja, że produkt jest „eko”. Teraz trzeba będzie przedstawić konkretne dowody, w tym nawet dane geolokalizacyjne plantacji. To gigantyczny krok w walce z niszczeniem lasów deszczowych.

W efekcie tych działań rośnie presja na zwiększenie udziału certyfikowanego surowca, co w Polsce już widać gołym okiem. Według analiz Polskiej Koalicji ds. Zrównoważonego Oleju Palmowego (PKZOP), do 2025 roku udział certyfikowanego oleju na naszym rynku ma wzrosnąć do 70%, a w 2030 roku osiągnąć nawet 75%.

Zamiast całkowitego zakazu, Unia Europejska postawiła na inteligentne rozwiązanie. Celem jest wyeliminowanie ze wspólnego rynku produktów, które przyczyniają się do globalnego wylesiania, a nie samego oleju palmowego jako składnika.

Mit zakazu a rzeczywistość rynkowa

Skąd więc wziął się mit o zakazie oleju palmowego? To po prostu duże uproszczenie skomplikowanych, ale bardzo potrzebnych regulacji. Unia Europejska nie mówi „nie” dla oleju palmowego, ale mówi głośne i stanowcze „nie” dla oleju palmowego, który niszczy planetę.

Dla świadomego konsumenta to ważna informacja. Pokazuje, że problemem nie jest sama roślina, ale metody jej uprawy. Zrozumienie, dlaczego olej palmowy jest szkodliwy dla środowiska, pozwala lepiej poruszać się po sklepowych półkach. Zamiast bojkotować wszystko, co zawiera ten składnik, możemy wspierać firmy, które stawiają na certyfikowane i zrównoważone źródła.

Chcesz szybkiego podsumowania? Ta tabela w prosty sposób wyjaśnia kluczowe regulacje, aby szybko odpowiedzieć na najważniejsze pytania.

Status prawny oleju palmowego w pigułce

Aspekt regulacji Aktualny status w UE i Polsce Co to oznacza dla konsumenta
Ogólny zakaz spożycia Nie istnieje. Olej palmowy jest legalnym składnikiem żywności. Nadal znajdziesz go w wielu produktach na półkach sklepowych.
Import na teren UE Regulowany przez EUDR od końca 2024 r. Do UE trafi tylko olej, którego producenci udowodnią, że nie pochodzi z terenów wylesionych po 2020 roku.
Certyfikacja Nie jest obowiązkowa, ale staje się rynkowym standardem. Rośnie presja na firmy, by używały certyfikowanego oleju (np. RSPO), co daje Ci większą szansę na wybór etycznego produktu.
Biopaliwa Stosowanie oleju palmowego w biopaliwach jest stopniowo wycofywane. To ważny krok w ograniczaniu negatywnego wpływu na środowisko, ale nie dotyczy on bezpośrednio żywności.

Jak widać, sytuacja jest bardziej złożona niż prosty zakaz. To raczej systemowe podejście, które ma na celu promowanie odpowiedzialnej produkcji i eliminowanie tych najgorszych, niszczycielskich praktyk z globalnego łańcucha dostaw.

Skąd biorą się kontrowersje wokół oleju palmowego

Zła sława oleju palmowego nie wzięła się z niczego. To nie jest kolejny internetowy mit, ale efekt realnych, dobrze udokumentowanych problemów, które budzą ogromne emocje na całym świecie. Żeby zrozumieć, o co tyle hałasu, trzeba przyjrzeć się dwóm kluczowym sprawom: jego wpływowi na środowisko i na nasze zdrowie.

Pierwszy front tej walki dotyczy naszej planety i to właśnie on jest najgłośniejszym argumentem w całej dyskusji. Drugi to sprawa bardziej osobista – co tak naprawdę ląduje na naszych talerzach i jak wpływa na nasz organizm.

Środowiskowa cena popularności

Wyobraź sobie tętniący życiem las deszczowy – zielone płuca Ziemi, dom dla niezliczonych gatunków zwierząt, fabrykę tlenu, którym oddychamy. A teraz wyobraź sobie, że ten las znika w zastraszającym tempie, a jego miejsce zajmuje monotonna, ciągnąca się po horyzont plantacja palmy olejowej. Właśnie w tym obrazie tkwi sedno problemu.

Skala tego zjawiska jest trudna do pojęcia. Szacuje się, że gigantyczne plantacje są główną przyczyną wylesiania w takich miejscach jak Indonezja czy Malezja. To tam właśnie biją zielone serca naszej planety. Niszczenie lasów to jednak coś więcej niż tylko utrata drzew. To prawdziwy efekt domina:

  • Zagrożenie dla bioróżnorodności: Lasy deszczowe to dom dla 80% lądowych gatunków zwierząt i roślin. Kiedy znikają, ich mieszkańcy tracą szansę na przetrwanie. To dlatego tak często słyszymy o wymierających orangutanach, słoniach sumatrzańskich czy tygrysach.
  • Emisja gazów cieplarnianych: Wylesianie, często prowadzone metodą „wypalania”, uwalnia do atmosfery olbrzymie ilości dwutlenku węgla. To prosta droga do przyspieszenia zmian klimatycznych.
  • Konflikty społeczne: Tworzenie plantacji nierzadko wiąże się z odbieraniem ziemi rdzennym społecznościom i łamaniem podstawowych praw człowieka.

Problemem nie jest sama palma olejowa, która jako roślina jest niezwykle wydajna. Problemem jest niekontrolowana, agresywna ekspansja jej upraw, która odbywa się kosztem najcenniejszych ekosystemów na Ziemi.

Ta ogromna presja na środowisko sprawia, że wiele osób zastanawia się, czy olej palmowy zakazany powinien być na całym świecie, by zatrzymać tę destrukcję. To właśnie z obrazów płonących lasów i osieroconych orangutanów narodził się potężny ruch konsumencki, który dziś ma realny wpływ na rynek.

Co kryje się w składzie

Druga strona medalu to nasze zdrowie. Choć olej palmowy w swojej surowej, czerwonej formie jest nawet bogaty w witaminy, to wersja, która trafia do większości produktów na sklepowych półkach, jest wysoko przetworzona i budzi uzasadnione obawy.

Głównym zarzutem jest bardzo wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, która sięga około 50%. Dieta bogata w takie tłuszcze od dawna jest łączona ze zwiększonym ryzykiem chorób serca, ponieważ może podnosić poziom tak zwanego „złego” cholesterolu (LDL).

Jednak prawdziwe zagrożenie pojawia się, gdy olej palmowy poddawany jest procesowi częściowego uwodornienia, czyli utwardzania. W jego wyniku powstają niezwykle szkodliwe tłuszcze trans – jeden z najgorszych składników, jakie możemy zafundować naszemu organizmowi. Znajdziemy je przede wszystkim w:

  • Twardych margarynach kostkowych
  • Wyrobach cukierniczych, jak ciastka czy wafelki
  • Słonych przekąskach i daniach typu fast food

Tłuszcze trans nie tylko podnoszą zły cholesterol, ale jednocześnie obniżają ten „dobry” (HDL), co dramatycznie zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. I chociaż regulacje unijne mocno ograniczyły ich zawartość w produktach, świadomość zagrożenia pozostaje wysoka i jest kolejnym argumentem za tym, by uważnie czytać etykiety.

Jak certyfikacja RSPO zmienia zasady gry

Całkowity bojkot oleju palmowego brzmi jak proste i skuteczne rozwiązanie, ale w rzeczywistości mógłby otworzyć prawdziwą puszkę Pandory. Dlaczego? Bo inne popularne rośliny oleiste, jak rzepak czy słonecznik, potrzebują od 4 do 10 razy więcej ziemi, by dać taką samą ilość oleju. Zamiana jednego problemu na drugi, potencjalnie znacznie większy, to kiepska strategia.

Zamiast radykalnego odcięcia, na rynku pojawiło się inne, bardziej konstruktywne podejście: zrównoważona produkcja. To próba naprawy systemu od środka, a jej kluczowym narzędziem jest certyfikat RSPO, czyli Roundtable on Sustainable Palm Oil (Okrągły Stół ds. Zrównoważonego Oleju Palmowego).

Czym jest standard RSPO

RSPO to globalna organizacja non-profit, która siada do jednego stołu ze wszystkimi graczami w łańcuchu dostaw – od plantatorów, przez przetwórców, aż po organizacje pozarządowe. Wspólnie wypracowali listę surowych kryteriów, które plantacja musi spełnić, żeby jej olej mógł nosić miano zrównoważonego.

W praktyce producent z certyfikatem RSPO zobowiązuje się do konkretnych działań. Jakich?

  • Ochrony lasów pierwotnych oraz terenów o wyjątkowej wartości przyrodniczej (HCV).
  • Bezwzględnego zakazu wypalania lasów, by zrobić miejsce pod nowe uprawy.
  • Poszanowania praw pracowników i społeczności, które żyją na tych terenach od pokoleń.
  • Stosowania dobrych praktyk rolniczych, które ograniczają erozję gleby i nie zanieczyszczają wód.

Chodzi więc o kompleksowe podejście, które ma w końcu przeciąć toksyczną więź między produkcją oleju palmowego a wylesianiem i łamaniem praw człowieka.

Certyfikat RSPO z pewnością nie jest idealny, ale to obecnie najważniejszy globalny standard, który realnie zmusza przemysł do bardziej odpowiedzialnych działań. To krok w stronę transformacji całego sektora, a nie tylko udawania, że problemu nie ma.

Poniższa mapa myśli świetnie wizualizuje, jak złożone są kontrowersje wokół oleju palmowego – obejmują one zarówno wpływ na środowisko, jak i na nasze zdrowie.

Mapa myśli prezentująca kontrowersje dotyczące środowiska (globalne ocieplenie, odpady plastikowe) oraz zdrowia (żywność GMO, szczepienia).

Jak widać, dyskusja jest wielowątkowa i dotyka kluczowych problemów ekologicznych oraz zdrowotnych, z którymi mierzymy się jako społeczeństwo.

Czy RSPO to tylko greenwashing

Mimo szczytnych celów, RSPO nie unika krytyki. Organizacje ekologiczne często zarzucają, że mechanizmy kontroli są dziurawe, a niektóre firmy traktują logo jak „zielony listek figowy”, by przykryć stare, szkodliwe praktyki. I tak, system ma swoje wady i zdecydowanie wymaga ulepszeń.

Mimo wszystko, wspieranie produktów z certyfikatem RSPO wysyła rynkowi bardzo jasny sygnał: my, konsumenci, chcemy oleju palmowego, który nie niszczy planety. W ten sposób krok po kroku zwiększamy popyt na surowiec ze zrównoważonych źródeł, a to kluczowe, by chronić bezcenne ekosystemy. Więcej o tym, dlaczego bioróżnorodność ma znaczenie, przeczytasz w innym naszym artykule.

Choć debata o tym, czy olej palmowy zakazany powinien być globalnie, wciąż się toczy, certyfikacja pozostaje na ten moment najbardziej pragmatycznym rozwiązaniem na stole.

Jak robić zakupy bez niecertyfikowanego oleju palmowego

Teoria teorią, ale prawdziwe wyzwanie zaczyna się w praktyce, gdzieś między półkami w zatłoczonym supermarkecie. Świadome zakupy bez niecertyfikowanego oleju palmowego mogą na początku wydawać się skomplikowane. Spokojnie, z odrobiną wiedzy szybko staniesz się prawdziwym etykietowym detektywem. To naprawdę łatwiejsze, niż myślisz.

Pierwszy i najważniejszy krok to po prostu dokładne czytanie składu. Prawo unijne na szczęście wymaga od producentów, żeby jasno określali, jaki rodzaj tłuszczu roślinnego znajduje się w produkcie. Skończyły się czasy, kiedy wszystko można było schować pod ogólnym hasłem „tłuszcze roślinne”.

Lupa w sklepie spożywczym powiększa nazwy składników: tłuszcz palmowy, oleina, stearyna. Szukaj ukrytego oleju palmowego.

Jak producenci ukrywają olej palmowy na etykietach

Chociaż nazwa „olej palmowy” jest najbardziej oczywista, producenci często sięgają po bardziej specjalistyczne terminy. Niektóre z nich mogą być mylące, dlatego warto zapamiętać kilka kluczowych nazw, które niemal zawsze oznaczają pochodne tego surowca.

Bądź czujny, jeśli na liście składników zobaczysz:

  • Tłuszcz palmowy: To najczęstsza i najbardziej bezpośrednia nazwa.
  • Olej roślinny palmowy: Bardzo podobne określenie, które nie pozostawia żadnych wątpliwości.
  • Oleina palmowa: To płynna frakcja oleju palmowego, często stosowana w produktach do smażenia.
  • Stearyna palmowa: To z kolei stała frakcja, która nadaje twardość i strukturę margarynom czy ciastkom.
  • Tłuszcz roślinny utwardzony/częściowo utwardzony: Choć teoretycznie może pochodzić z różnych źródeł, w praktyce bardzo często jego bazą jest właśnie olej palmowy.

Zapamiętanie tych kilku nazw to już połowa sukcesu w identyfikacji produktów, których chcesz unikać lub które trzeba sprawdzić pod kątem certyfikatów.

Szukaj oficjalnego logo RSPO

Jeśli nie chcesz całkowicie rezygnować z produktów zawierających ten składnik, najlepszym wyjściem jest wybieranie tych, które pochodzą ze zrównoważonych upraw. I tutaj z pomocą przychodzi oficjalny znak certyfikatu RSPO (Roundtable on Sustainable Palm Oil).

Szukaj na opakowaniu charakterystycznego, zielonego logo z liściem palmy. Jego obecność to sygnał, że producent wspiera odpowiedzialne praktyki, które chronią lasy deszczowe i prawa człowieka. To prosty wizualny drogowskaz, który pozwala podejmować lepsze decyzje bez wczytywania się w skomplikowane listy składników.

Gdzie najczęściej znajdziesz olej palmowy

Są kategorie produktów, które są wręcz przesiąknięte olejem palmowym. Dzieje się tak ze względu na jego unikalne właściwości – nadaje kremową konsystencję, zapewnia stabilność i przedłuża trwałość. Szczególną uwagę zwróć na:

  • Słodycze i wyroby cukiernicze: Czekolady, kremy do smarowania, batoniki, ciastka i wafelki.
  • Słone przekąski: Chipsy, paluszki, krakersy.
  • Dania gotowe i instant: Zupy w proszku, dania w kubkach, mrożona pizza.
  • Margaryny i miksy do smarowania.
  • Kosmetyki: Mydła, szampony, kremy (tutaj szukaj nazw takich jak Sodium Palmate).

Problem jest naprawdę duży, zwłaszcza że Polacy zużywają ogromne ilości tego surowca – szacuje się, że średnio nawet 9,8 kg rocznie na mieszkańca. Nie bez znaczenia jest też jego wysoka zawartość tłuszczów nasyconych (około 50%) oraz potencjalna obecność szkodliwych tłuszczów trans w przetworzonych produktach, co budzi poważne obawy zdrowotne. Możesz przeczytać więcej o tym, jak olej palmowy wpływa na zdrowie i środowisko. Z tą wiedzą możesz już świadomie kształtować swój koszyk zakupowy.

Zdrowe i ekologiczne alternatywy w Twojej kuchni

Cztery butelki różnych olejów spożywczych stojące na drewnianym blacie w kuchni, z naczyniami w tle.

Świadome unikanie niecertyfikowanego oleju palmowego to świetny pierwszy krok. Co dalej? Pora rozejrzeć się za zdrowymi i ekologicznymi zamiennikami, które z dumą postawisz na kuchennej półce. Na szczęście wybór jest ogromny, a wiele dostępnych opcji nie tylko wesprze Twoje zdrowie, ale też podkręci smak codziennych potraw.

Kluczem do sukcesu jest prosta zasada: olej trzeba dopasować do jego przeznaczenia. Nie każdy tłuszcz nadaje się do smażenia w wysokiej temperaturze, a inny z kolei najlepiej odda swoje walory na zimno, jako zwieńczenie sałatki. Podejmując mądre decyzje, zyskujesz pewność, że Twoje dania są nie tylko pyszne, ale i przygotowane w sposób bezpieczny dla zdrowia.

Oleje, które warto mieć pod ręką

Zamiast sięgać po produkty z olejem palmowym, warto postawić na sprawdzone i naprawdę wszechstronne alternatywy. Każdy z tych olejów ma swoje unikalne właściwości i zastosowania, które z łatwością wkomponujesz w codzienne gotowanie.

  • Oliwa z oliwek extra virgin: Prawdziwe płynne złoto! Idealna do sałatek, dipów i polewania gotowych dań, by wydobyć z nich głębię smaku. Jest bogata w jednonienasycone kwasy tłuszczowe i antyoksydanty, które wspierają zdrowie serca. Pamiętaj jednak, by nie używać jej do smażenia w bardzo wysokich temperaturach.

  • Olej rzepakowy (rafinowany): Często nazywany "oliwą północy". Ma wysoki punkt dymienia, co czyni go doskonałym i bezpiecznym wyborem do smażenia czy pieczenia. Jego neutralny smak nie zdominuje potrawy, a świetny profil kwasów tłuszczowych sprawia, że jest to zdrowa opcja na co dzień.

  • Olej słonecznikowy (wysokooleinowy): Podobnie jak rzepakowy, świetnie radzi sobie z obróbką termiczną. Jest stabilny w wysokich temperaturach i stanowi uniwersalną bazę do wielu dań, zarówno tych z patelni, jak i z piekarnika.

Oto krótkie zestawienie, które pomoże Ci wybrać najlepszy olej do konkretnych zadań w kuchni.

Porównanie popularnych olejów roślinnych

Tabela zestawia kluczowe cechy i zastosowania olejów, które mogą być świetną alternatywą dla oleju palmowego.

Rodzaj oleju Najlepsze zastosowanie Profil zdrowotny Wpływ na środowisko
Oliwa z oliwek extra virgin Sałatki, dressingi, dania na zimno Bogata w kwasy jednonienasycone, polifenole Umiarkowany, zależny od gospodarki wodnej w regionie
Olej rzepakowy rafinowany Smażenie, pieczenie, gotowanie Dobry stosunek omega-6 do omega-3 Niski, zwłaszcza z lokalnych upraw w Europie
Olej słonecznikowy wysokooleinowy Smażenie w głębokim tłuszczu, pieczenie Wysoka zawartość kwasu oleinowego, stabilny termicznie Niski, powszechnie uprawiany w naszej strefie klimatycznej
Olej kokosowy nierafinowany Desery, dania kuchni azjatyckiej Bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe (MCT) Kontrowersyjny; mniejsza wydajność niż palma, ale mniejsze wylesianie

Jak widać, każda opcja ma swoje mocne strony. Wybierając oleje z lokalnych upraw, takie jak rzepakowy, ograniczasz ślad węglowy związany z transportem i wspierasz rodzime rolnictwo.

Zastąpienie oleju palmowego w kuchni otwiera drzwi do eksperymentowania ze smakami i teksturami. Może to być świetna okazja, by odkryć nowe wegańskie przepisy na obiad, w których zdrowe tłuszcze roślinne odgrywają kluczową rolę.

Alternatywy nie tylko w jedzeniu

Olej palmowy to nie tylko jedzenie – znajdziesz go też w wielu kosmetykach. Na szczęście i tutaj mamy świetne, naturalne zamienniki. Masło shea i olej kokosowy doskonale nawilżają i odżywiają skórę, będąc etyczną i ekologiczną alternatywą dla produktów zawierających pochodne oleju palmowego.

Twoje codzienne decyzje mają realne znaczenie

Na koniec naszej podróży przez świat etykiet i certyfikatów dochodzimy do jednej, kluczowej prawdy. Chociaż formalnie olej palmowy zakazany nie jest, to właśnie Ty, z koszykiem w dłoni, masz realną władzę, by zmieniać zasady gry na tym rynku.

Każda Twoja decyzja – sięgnięcie po produkt z certyfikatem RSPO, wybór dobrej alternatywy czy świadoma rezygnacja z towaru, za którym stoi krzywda – to Twój mały głos w wielkiej dyskusji. Te pojedyncze głosy składają się na potężny chór, którego producenci po prostu nie mogą zignorować. To jasny sygnał dla całego łańcucha dostaw: liczy się dla nas etyczna produkcja.

Pamiętaj, że rynek działa jak żywy organizm i reaguje na bodźce. Twoje codzienne wybory są właśnie takimi bodźcami – im będzie ich więcej, tym silniejsza i szybsza będzie odpowiedź całego systemu.

Nie chodzi tu o wzbudzanie poczucia winy, ale o budowanie poczucia sprawczości. Mając wiedzę, jesteś w stanie odróżnić produkty odpowiedzialne od tych, które napędzają niszczenie naszej planety. Każdy świadomy zakup to nie tylko lepszy wybór dla Ciebie i Twoich bliskich, ale też mała cegiełka, która buduje bardziej etyczną i zrównoważoną przyszłość dla nas wszystkich. Masz w ręku realne narzędzie zmiany – korzystaj z niego każdego dnia. Twoje małe kroki naprawdę prowadzą do wielkich rezultatów.

Masz pytania? Oto odpowiedzi

Na koniec zebraliśmy kilka pytań, które najczęściej pojawiają się w kontekście oleju palmowego. Mamy nadzieję, że krótkie i konkretne odpowiedzi rozwieją ostatnie wątpliwości.

Czy każdy olej palmowy szkodzi zdrowiu?

Niekoniecznie. Problem leży w jego formie. Najgorszy dla nas jest utwardzony olej palmowy, pełen szkodliwych tłuszczów trans. Z drugiej strony jego naturalna, czerwona i nierafinowana wersja jest bogatym źródłem witamin. Niestety, w produktach ze sklepowych półek króluje jego przetworzona postać, napakowana tłuszczami nasyconymi.

Tak naprawdę kluczem jest unikanie żywności wysoko przetworzonej. To właśnie w słodyczach, gotowych daniach i fast foodach kryje się najgorsza, utwardzona forma oleju palmowego.

Rezygnacja z takich produktów to najlepszy sposób, by zadbać o swoje zdrowie.

Czy certyfikat RSPO daje 100% gwarancji?

Certyfikat RSPO to obecnie najsolidniejszy standard na rynku, który narzuca producentom konkretne wymogi środowiskowe i społeczne. Nie jest to jednak system bez wad – zdarza mu się być krytykowanym za luki w kontroli czy niedostateczną skuteczność.

Mimo to, sięganie po produkty z tym logo to ważny krok w dobrą stronę. W ten sposób wysyłasz sygnał, że wspierasz firmy, które przynajmniej próbują działać odpowiedzialnie. To duża zmiana, choć nie daje absolutnej pewności.

Dlaczego producenci tak uwielbiają olej palmowy?

Odpowiedź jest prosta i sprowadza się do trzech kluczowych kwestii:

  • Jest superwydajny: Z jednego hektara palmy olejowej można uzyskać znacznie więcej oleju niż z rzepaku, słonecznika czy soi. Dla producenta oznacza to mniejsze koszty i mniejsze zapotrzebowanie na ziemię.
  • Jest wszechstronny: Ma neutralny smak i zapach, a w temperaturze pokojowej zachowuje stałą konsystencję. To czyni go idealnym składnikiem ciastek, margaryn czy kremów do smarowania, bo zapewnia im odpowiednią strukturę i wydłuża trwałość.
  • Jest tani: Połączenie gigantycznej wydajności z ogromną skalą produkcji sprawia, że olej palmowy jest jednym z najtańszych tłuszczów roślinnych na świecie.

Z perspektywy przemysłu spożywczego to po prostu składnik idealny.


Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak Twoje codzienne wybory mogą pozytywnie wpływać na klimat? Odwiedź portal ecokroki, gdzie w prosty sposób wyjaśniamy złożone kwestie ekologiczne i podpowiadamy, jak żyć bardziej świadomie. Znajdziesz tam praktyczne poradniki i inspiracje: https://ecokroki.pl.

Udostępnij post

Anna Nowicka

Anna Nowicka

Dziennikarka z pasją do ekologii i edukacji. Od lat pisze o zmianach klimatu i zrównoważonym stylu życia. Na ecokroki.pl czuwa nad merytoryczną jakością treści.